Home Aktualności Rajd Nadwiślański: Kasperczyk i Syty liderami po I etapie
Rajd Nadwiślański: Kasperczyk i Syty liderami po I etapie

Rajd Nadwiślański: Kasperczyk i Syty liderami po I etapie

0

Zwycięstwo na odcinku testowym, najlepsze czasy na czterech z sześciu oesów i pozycja liderów klasyfikacji generalnej – z takim bilansem pierwszy dzień Rajdu Nadwiślańskiego ukończyli Tomek Kasperczyk i Damian Syty. Przed niedzielnym etapem rywalizacji załoga Tiger Energy Drink Rally Team ma sześciosekundową przewagę nad sklasyfikowanymi na drugim miejscu Brzezińskim i Kozdroniem, a zajmujących trzecie miejsce Marczyka z Gospodarczykiem wyprzedzają o ponad 17 sekund.

Kasperczyk i Syty świetną formę zasygnalizowali już na porannym odcinku testowym. Na zlokalizowanej w okolicach miejscowości Zarudki trasie o długości 4,37 km Tomek i Damian byli o 0,5 sekundy szybsi od Brzezińskiego i Kozdronia, a sekunda dzieliła ich od duetu Marczyk/Gospodarczyk.

Wicemistrzowie Polski z sezonu 2017 skuteczną jazdę kontynuowali na wszystkich sześciu rozegranych dziś próbach Rajdu Nadwiślańskiego. Walkę na trasach trzeciej rundy tegorocznych mistrzostw Polski rozpoczęli od zwycięstwa widowiskowym oesie w centrum Puław. Wygrali także kolejno trzeci, czwarty i szósty odcinek, a na pozostałych dwóch wywalczyli drugie miejsca. Dzięki szybkiej i skutecznej jeździe Kasperczyk i Syty ruszą do niedzielnego etapu zawodów w roli liderów rajdu. Na jutro organizatorzy zaplanowali dwa odcinki specjalne – Józefów (12,34 km) oraz Urzędów (21,67 km) – oba przejeżdżane dwukrotnie. Meta rajdu – w niedzielę o 15:30 w Puławach.

 

Tomasz Kasperczyk:

– Nasz dzisiejszy wynik pokazał, że taktyka, którą obraliśmy przed rajdem jest dobrze dopasowana do charakterystyki ścigania na oesach Rajdu Nadwiślańskiego. Oczywiście poślizgaliśmy się dziś w kilku miejscach, ale tutejsze oesy są miejscami tak śliskie, że chyba nie ma załogi w stawce RSMP, która nie zaliczyła dziś żadnego slajdu. Naszym celem na ten rajd nie są konkretne miejsca na oesach czy określony wynik na koniec. Założyliśmy sobie, że chcemy jechać szybko, ale bez podejmowania nadmiernego ryzyka. Odcinki są szybkie, a przyczepność zmienia się bardzo często, więc mamy świadomość tego, jak łatwo tu o błąd, który zniweczy cały wysiłek. Dlatego jutro także nie będziemy oglądać się na rywali, tylko skupimy się na naszej jeździe i na tym, by naszą pracę wykonać tak dobrze, jak tylko możemy. Dziękujemy wszystkim za zaciśnięte kciuki i prosimy o więcej!