Home Aktualności Pechowy weekend w Rzeszowie – Jurecki i Trela po wypadku musieli wycofać się z rajdu
Pechowy weekend w Rzeszowie – Jurecki i Trela po wypadku  musieli wycofać się z rajdu

Pechowy weekend w Rzeszowie – Jurecki i Trela po wypadku musieli wycofać się z rajdu

0

Tegoroczny Rajd Rzeszowski zapowiadał się na wyjątkowo wymagający, ale nikt nie spodziewał się, że miniony weekend okaże się, aż tak trudnym sprawdzianem. Panujący cały dzień upał i temperatura przekraczająca 35 stopni mocno dała się wszystkim we znaki, a błędy popełniali nawet zawodnicy postrzegani za faworytów do zwycięstwa w tym rajdzie. Jacek Jurecki i Michał Trela, tak jak duża część stawki w trybie sportowym pokonali tylko czwartą i piątą próbę. Na OS 4, po blisko 25 km jazdy zanotowali piąty wynik w stawce RC4 i trzeci w Poland 2WD. Miejski odcinek dał załodze odpowiednio 10. i 4. rezultat w tych klasyfikacjach. Na piątkowym wyniku najbardziej zaważyła jednak kara naliczona za spóźniony wjazd na punkt kontroli czasu. Czas przekroczony o trzy minuty to efekt zatrzymania przez policję na odcinku dojazdowym.

Sobota miała nowym otwarciem, a Jacek i Michał ruszyli do walki mocno skoncentrowani. Pierwszy przejazd odcinka Lubenia okazał się jednak dla załogi Peugeota 208 R2 ostatnim. Na dwa kilometry przed metą zawiodły mocno rozgrzane opony, a w konsekwencji załoga wypadła do rowu urywając koło i w efekcie kończąc udział w rajdzie.

Jacek Jurecki:

Mocno przygotowywaliśmy się do tego startu. Silna obsada, trudne trasy i żal lejący się z nieba okazał się jednak mieszanką, która mocno zakłóciła przebieg rajdu. Zanim jeszcze przejechaliśmy na sportowo jakiś odcinek, to po zatrzymaniu do kontroli policyjnej mieliśmy doliczone 30 sekund kary za spóźnienie na PKC. To nie były okoliczności sprzyjające dla skupienia i zachowania koncentracji. Tym bardziej jednak jestem zadowolony z tempa na czwartym odcinku. Na odcinku miejskim stać nas było na lepszy czas, ale zaważyły źle dobrane opony.

Na starcie do Lubeni byliśmy naprawdę mocno zmotywowani. Niestety po ponad 20 km opony były bardzo rozgrzane i w pewnej chwili straciły przyczepność. Uderzenie było tak mocne, że urwaliśmy koło i to był koniec. Naprawdę szkoda tego weekendu i całej pracy i tego, że nie mogliśmy walczyć dalej. Partnerzy i kibice mocno na nas liczyli, więc tym trudniej się z tym pogodzić. Dziękujemy za wsparcie kibiców i pomoc wszystkich partnerów: Blachdom Plus, Eko-Wtór Jakubiec, EvoTech, Albud Okna i Drzwi, Iwonex-Bud, ASC, Pokrycia Dachowe Pniok Sylwester, Buchti.pl Promotion. Do zobaczenia na trasach wrześniowego Rajdu Dolnośląskiego.

Foto: Tomasz Filipiak